A A A A A
Biblia w jednym roku
Sierpień 11

Joba 13:1-28
1. Oto oko moje widziało to wszystko, ucho moje słyszało i zrozumiało.
2. Co wy wiecie, wiem i ja, nie jestem od was gorszy.
3. Ja jednakże chciałbym odezwać się do Najwyższego i radbym się z Bogiem rozprawić.
4. Wy natomiast dopuszczacie się kłamstwa, marnymi wszyscy jesteście lekarzami.
5. Obyście raczej zupełnie zamilkli, poczytanoby wam to za mądrość!
6. Słuchajcie więc mojej odpowiedzi i zważcie na obronę moich warg!
7. Czy w obronie Boga chcecie mówić przewrotnie, albo gwoli niemu mówić kłamliwie?
8. Czy chcecie brać jego stronę, albo być obrońcami Boga?
9. Czy dobrze to dla was wypadnie, gdy On was przejrzy, czy go zwiedziecie, jak się zwodzi ludzi?
10. On skarci was surowo, gdy potajemnie będziecie stronniczy.
11. Czy jego majestat nie przerazi was, a strach przed nim nie padnie na was?
12. Wasze wywody są jak popiół, a wasza obrona jak szańce z gliny.
13. Zamilknijcie przede mną, abym mógł mówić, a niech przyjdzie na mnie, co chce!
14. Swoje ciało wezmę w swoje zęby, a swoje życie złożę w swoje dłonie.
15. Tak czy owak On mnie zabije, już nie mam nadziei; jednak swojej sprawy będę przed nim bronił.
16. Już to może być ratunkiem dla mnie, bo żaden niegodziwy nie może stanąć przed nim.
17. Słuchajcie więc uważnie mojej mowy, a przyjmijcie w uszy, co powiem!
18. Oto ja wszcząłem sprawę; wiem, że będę uniewinniony.
19. Któż będzie śmiał prawować się ze mną? W takim razie wolałbym zamilknąć i skonać.
20. Spełnij mi tylko te dwie rzeczy, a wtedy nie będę się krył przed twoim obliczem:
21. Oddał swą rękę ode mnie, a twoja groza niech mnie nie trwoży!
22. Potem zawołaj mnie, a ja ci odpowiem, albo ja będę mówił, a Ty mi odpowiedz!
23. Ileż to więc jest moich przewinień i grzechów? Ujawnij mi mój występek i grzech!
24. Czemu zakrywasz swoje oblicze i uważasz mnie za swego wroga?
25. Czy będziesz jeszcze płoszył liść porwany przez wiatr i gonił suche źdźbło,
26. że przepisujesz mi tak gorzkie leki i każesz mi pokutować za grzechy mojej młodości?
27. Że kładziesz w dyby moje nogi, śledzisz wszystkie moje ścieżki, badasz ślady moich stóp,
28. a moje życie rozpada się jak spróchniałe drzewo lub jak szata przeżarta przez mole?

Joba 14:1-22
1. Człowiek urodzony z niewiasty żyje krótko i jest pełen niepokoju.
2. Wyrasta jak kwiat i więdnie; ucieka jak cień i nie ostaje się.
3. Aleć jeszcze nad takim masz otwarte oczy i pozywasz mnie przed siebie na sąd.
4. Jak może czysty pochodzić od nieczystego? Nie ma ani jednego.
5. Gdy jednak jego dni są ustalone, a liczba jego miesięcy postanowiona u ciebie, gdy Ty wyznaczyłeś mu kres, którego nie może przekroczyć,
6. odwróć od niego swój wzrok, niech odpocznie, niech jak najemnik nacieszy się swoim dniem.
7. Drzewo może mieć nadzieję; choć jest ścięte, znowu się odradza, a jego pędy rosną dalej,
8. chociaż jego korzeń zestarzeje się w ziemi i jego pień obumiera w prochu,
9. to jednak, gdy poczuje wilgoć, puszcza pędy i gałęzie jak świeża sadzonka.
10. Lecz gdy człowiek skona, leży bezwładny; a gdy człowiek wyzionie ducha, gdzie jest potem?
11. Jak ubywa wód z morza, jak strumień opada i wysycha,
12. tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi się ze swojego snu.
13. Obyś mnie ukrył w krainie umarłych, schował mnie, aż uśmierzy się twój gniew, wyznaczył mi kres, a potem wspomniał na mnie!
14. Gdy człowiek umiera, czy znowu ożyje? Przez wszystkie dni mojej służby będę oczekiwał, aż nadejdzie zmiana.
15. Wtedy będziesz wołał, a ja ci odpowiem, będziesz tęsknił za tworem swoich rąk.
16. Lecz teraz liczysz moje kroki, pilnujesz mojego grzechu.
17. Mój występek jest zapieczętowany w woreczku, a moja wina powleczona barwą.
18. Zaprawdę, jak obsuwająca się góra pęka, a skała przesuwa się ze swego miejsca,
19. jak woda drąży kamienie, a ulewa spłukuje glebę, tak Ty wniwecz obracasz nadzieję człowieka.
20. Bierzesz na zawsze nad nim górę - i odchodzi; zmieniasz jego oblicze - i odprawiasz go.
21. Jego dzieci zdobywają szacunek - lecz on o tym nie wie; gdy żyją w poniżeniu, on na to nie zważa.
22. Dopóki ma ciało, odczuwa ból,dopóki jest w nim tchnienie, smuci się.

Psalmy 94:12-19
12. Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, Którego uczysz zakonu swego,
13. Aby mu dać odpocznienie po dniach niedoli, Aż wykopią dół bezbożnemu.
14. Bo nie odrzuci Pan ludu swego, A dziedzictwa swego nie opuści,
15. Gdyż prawo musi pozostać prawemI za nim opowiedzą się wszyscy prawego serca.
16. Któż stanie przy mnie przeciwko złośnikom, Kto ujmie się za mną przeciwko złoczyńcom?
17. Gdyby Pan nie był mi pomocą, Dawno leżałbym w krainie milczenia.
18. Gdy pomyślałem: Chwieje się noga moja - Łaska twoja, Panie, wsparła mnie.
19. Pociechy twoje rozweselają duszę moją W licznych utrapieniach serca mego.

Przypowieści 22:26-27
26. Nie bądź wśród tych, którzy dają porękę, ani wśród tych, którzy ręczą za długi,
27. bo jeżeli nie masz czym zapłacić, zabiorą łóżko spod ciebie.

Rzymian 11:1-18
1. Pytam więc: Czy Bóg odrzucił swój lud? Bynajmniej. Przecież i ja jestem Izraelitą, z potomstwa Abrahama, z pokolenia Beniamina.
2. Nie odrzucił Bóg swego ludu, który uprzednio sobie upatrzył. Albo czy nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak się uskarża przed Bogiem na Izraela:
3. Panie, proroków twoich pozabijali, ołtarze twoje poburzyli; i zostałem tylko ja sam, lecz i na moje życie nastają.
4. Ale co mu mówi wyrocznia Boża? Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.
5. Podobnie i obecnie pozostała resztka według wyboru łaski.
6. A jeśli z łaski, to już nie z uczynków, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.
7. Cóż więc? Czego Izrael szukał, tego nie osiągnął, ale wybrani osiągnęli; pozostali zaś ulegli zatwardziałości,
8. jak napisano: Zesłał Bóg na nich ducha znieczulenia, dał im oczy, które nie widzą, i uszy, które nie słyszą, aż do dnia dzisiejszego.
9. A Dawid powiada: Niechaj stół ich stanie się dla nich sidłem i siecią, i zgorszeniem, i zapłatą;
10. niech zaćmią się ich oczy, aby nie widzieli, a grzbiet ich pochyl na zawsze.
11. Mówię tedy: Czy się potknęli, aby upaść? Bynajmniej. Wszak wskutek ich upadku zbawienie doszło do pogan, aby w nich wzbudzić zawiść.
12. Bo jeśli ich upadek stał się bogactwem świata, a ich porażka bogactwem pogan, to o ileż bardziej ich pełnia?
13. Do was zaś, którzy jesteście z pogan, mówię: Skoro już jestem apostołem pogan, służbę moją chlubnie wykonuję;
14. może w ten sposób pobudzę do zawiści rodaków moich i zbawię niektórych z nich.
15. Jeśli bowiem odrzucenie ich jest pojednaniem świata, to czym będzie przyjęcie ich, jeśli nie powstaniem do życia z martwych?
16. A jeśli zaczyn jest święty, to i ciasto; a jeśli korzeń jest święty, to i gałęzie.
17. Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego,
18. to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie.