← 19 21 →

Przypowieści 20

1

Wino czyni pośmiewcę, a napój mocny zwajcę; przetoż każdy, co się w nim kocha, nie bywa mądrym.

2

Strach królewski jest jako, ryk lwięcia; kto go rozgniewa, grzeszy przeciwko duszy swojej.

3

Uczciwa rzecz każdemu, poprzestać zwady; ale głupim jest, co się w nią wdaje.

4

Dla zimna leniwy nie orze; przetoż żebrać będzie we żniwa, ale nic nie otrzyma.

5

Rada w sercu męża jest jako woda głęboka: jednak mąż rozumny naczerpnie jej.

6

Większa część ludzi przechwala się uczynnością swoją; ale w samej rzeczy, któż takiego znajdzie?

7

Sprawiedliwy chodzi w uprzejmości swojej; błogosławieni synowie jego po nim.

8

Król siedząc na stolicy sądowej rozgania oczyma swemi wszystko złe.

9

Któż rzecze: Oczyściłem serce moje? czystym jest od grzechu mego?

10

Dwojaki gwicht i dwojaka miara, to oboje obrzydliwością jest Panu.

11

Po zabawach swych poznane bywa i dziecię, jeźli czysty i prawy uczynek jego.

12

Ucho, które słyszy, i oko, które widzi, Pan to oboje uczynił.

13

Nie kochaj się w spaniu, byś snać nie zubożał, otwórz oczy swoje, a nasycisz się chlebem.

14

Złe to, złe to, mówi ten, co kupuje, a odszedłszy, ali się chlubi.

15

Wargi umiejętne są jako złoto i obfitość pereł, i kosztowne klejnoty.

16

Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego, który ręczył za cudzoziemkę, weźmij zastaw jego.

17

Smaczny jest drugiemu chleb kłamstwa; ale potem piaskiem napełnione będą usta jego.

18

Myśli radami utwierdzaj, a wojnę prowadź opatrznie.

19

Kto objawia tajemnicę, zdradliwie się obchodzi; przetoż z tymy, którzy pochlebiają wargami swemi, nie miej towarzystwa.

20

Kto złorzeczy ojcu swemu albo matce swojej, zgaśnie pochodnia jego w gęstych ciemnościach.

21

Dziedzictwu prędko z początku nabytemu naostatek błogosławić nie będą.

22

Nie mów: Oddam złem. Oczekuj na Pana, a wybawi cię.

23

Obrzydliwością Panu dwojaki gwicht, a szale fałszywe nie podobają mu się.

24

Od Pana bywają sprawowane drogi męża; ale człowiek jakoż zrozumie drogę jego?

25

Pożreć rzecz poświęconą, jest człowiekowi sidłem; a poślubiwszy co, tego zaś szukać, jakoby tego ujść.

26

Król mądry rozprasza niezbożnych, i przywodzi na nich pomstę.

27

Dusza ludzka jest pochodnią Paóską, która doświadcza wszystkich skrytości wnętrznych.

28

Miłosierdzie i prawda króla strzegą, a stolica jego miłosierdziem wsparta bywa.

29

Ozdoba młodzieóców jest siła ich, a sędziwość poczciwością starców.

30

Złemu są lekarstwem siności ran, i razy przenikające do wnętrzności żywota jego.

Polish Gdansk Bible 1881-1910
Public Domain: Polish Gdansk 1881-1910