Stary Testament
Nowy Testament
Polska Biblia Gdansk 1881-1910
← 3

Joba 4

5 →
1

Tedy odpowiedział Elifas Temaóczyk, i rzekł:

2

Jeźli będziemy mówili z tobą, nie będzie ci to przykro? Ale któż się może od mówienia zatrzymać?

3

Otoś ich wiele uczył, i ręceś mdłe potwierdzał.

4

Upadającego wspierały mowy twoje, a kolana zemdlone posilałeś.

5

A teraz, gdy to na cię przyszło, niecierpliwie znosisz, a iż cię dotknęło, trwożysz sobą.

6

Azaż pobożność twoja nie była ufnością twoją, a uprzejmość spraw twoich oczekiwaniem twojem?

7

Wspomnij proszę, kto kiedy niewinny zginął? albo gdzieby ludzie szczerzy zniszczeli?

8

Jakom widał, że ci, którzy orali złość, i rozsiewali przewrotność, toż też zasię żęli.

9

Bo tchnieniem Bożem giną, a od ducha gniewu jego niszczeją.

10

Ryk lwi, i głos lwicy, i zęby lwiąt wytrącają.

11

Lew ginie, iż nie ma łupu, i szczenięta lwie rozproszone bywają.

12

Nadto doszło mię słowo potajemnie, i pojęło ucho moje cokolwiek z niego.

13

W rozmyślaniu widzenia nocnego, gdy przypada twardy sen na ludzi,

14

Zdjął mię strach i lękanie, które wszystkie kości moje przestraszyło.

15

A duch szedł przed twarzą moją, tak, iż włosy wstały na ciele mojem.

16

Stanął, a nie znałem twarzy jego, kształt tylko jakiś był przed oczyma memi; uciszyłem się, i słyszałem głos mówiący:

17

Izali człowiek może być sprawiedliwszy niżeli Bóg; albo mąż czystszy niż Stworzyciel jego?

18

Oto w sługach jego niemasz doskonałości, a w Aniołach swoich znalazł niedostatek;

19

Daleko więcej w tych, co mieszkają w domach glinianych, których grunt jest na prochu, i starci bywają snadniej niżeli mól.

20

Od poranku aż do wieczora bywają starci; a iż tego nie uważają, na wieki zginą.

21

Azaż zacność ich nie pomija z nimi? umierają, ale nie w mądrości.

Polish Bible Gdansk 1881-1910
Public Domain: Polish Gdansk 1881-1910